Dorabiałem jak byłem młody przez kilka miesięcy jako pośrednik handlowy. Pamiętam tamten czas niesłychanie dobrze, bo to są rozmowy z ludźmi, przeważnie nieograniczany czas pracy i bezkonkurencyjnie dobre dochody. Często dowiadywałem się od klientów że mam smykałkę do tego zawodu ponieważ przyzwoicie się ze mną rozmawia a to istota przy spotkaniach sprzedażowych. Często spotykałem się także ze stwierdzeniem, że właściwie mógłbym opchnąć cokolwiek, nawet bez pojęcia czym handluję.
Ta przedmowa nie jest bynajmniej próbą dowartościowania mej osoby, a jedynie wstępem do opowieści jaką przekazała mi moja kobieta po powrocie kilka dni temu z pracy. Z racji jej edukacji i pracy inżyniera spotyka się przynajmniej raz w tygodniu z przedstawicielami przedsiębiorstw budowlanych, którzy chcą przekonać ją do umieszczania ich odpowiednich komponentów w jej rysunkach.
I tak nawiedził ich w firmie handlowiec firmy dostarczającej schody. Powiedziała mi, że jeszcze nigdy tak opornie nie odbywała się żadna z jej rozmów, z tego powodu, że ten handlowiec sprawiał wrażenie mocno zestresowanego – to znaczy moja totalna przeciwność. Posiadał jednak coś, co uczyniło że jest jednym z nielicznych, jakim udało się ją namówić do schodów ich firmy. Co ją urobiło? Otóż nieograniczona wiedza jaką miał w temacie schodów. Od procesu wykonawczego po ograniczenia jakie wynikają z regulacji budowlanych.
Zacząłem się więc dopytywać co jest istotniejsze – gadana czy wiedza – i zapragnąłem się z nim umówić na jakieś piwo. W istocie schody wewnętrzne to jego mania, może o nich mówić wiele godzin. Nie tylko o technice, ale znał też bez liku śmiesznych anegdot ze schodami w tle i ogólnie niesłychanie mnie tym rozweselił.
Ponieważ zrobił na mnie wrażenie totalnie odwrotne od tego opisywanego przez moją małżonkę, gdy się rozchodziliśmy zapytałem go o to dlaczego na swojej prezentacji był tak spięty. Wyszło na to, że jest handlowcem idealnym, innymi słowy ma i gadanę i znajomość przedmiotu, ale urok mojej żony tak go onieśmielił. I tym zdaniem przekupił też moje ego.