Amerykańska NBA do PLK ma się jak krowa do Krówki. Niby chodzi o to samo, niby po parkiecie chodzi taka sama liczba koszykarzy, niby kosz zawieszony jest na tej samej wysokości. A jednak wszystko jest kompletnie inne. Najlepiej wielki dystans dzielący PLK od tych amerykańskiej NBA uwidoczniły coroczne pojedynki gwiazd obu profesjonalnych lig (tak tak, PLK jest ligą dalej